REKLAMA

Tabela ligowa

Team
Played Wins DRAW Lost Goals score Goals conceded Points
1 UNIA Tarnów 16 11 3 2 42 17 36
2 POPRAD Muszyna 16 9 5 2 35 17 32
3 WOLANIA Wola Rz. 16 10 2 4 35 23 32
4 SANDECJA II Nowy Sącz 16 10 1 5 40 16 31
5 TERMALICA II Nieciecza 16 9 2 5 32 22 29
6 LUBAŃ Maniowy 16 9 2 5 30 21 29
7 LIMANOVIA Limanowa 16 9 2 5 32 25 29
8 BOCHEŃSKI KS 16 7 4 5 31 27 25
9 WIERCHY Rabka Zdrój 16 7 3 6 23 20 24
10 GLINIK Gorlice 16 7 2 7 21 20 23

Prasówka

Gazeta Krakowska  27.12.2019
Autor: Piotr Pietras
 
Nowy obiekt zmienił Wolanię
 

   Zespół Wolanii Wola Rzędzińska był prawdziwą rewelacją rundy jesiennej w rozgrywkach grupy wschodniej  IV ligi małopolskiej. Drużyna po  pierwszej części sezonu zajmuje w tabeli 2 miejsce tracąc do prowadzącej Unii Tarnów cztery punkty. Znakomita postawa Wolanii jest tym bardziej godna podkreślenia, że zespół to beniaminek rozgrywek, natomiast głównym celem, jaki kierownictwo klubu postawiło przed drużyna na obecny sezon jest utrzymanie się w IV lidze.
   Początek rozgrywek nie zapowiadał tak dobrego dla Wolanii zakończenia jesiennej części sezonu. Po szóstej kolejce ekipa z Woli Rzędzińskiej miała na koncie zaledwie 4 punkty. Po przegranym (2:5) meczu wyjazdowym z Tarnovią mocno zagrożona była nawet pozycja trenera Tomasz Juszczyka. Ostatecznie zarząd klubu postanowił dać jeszcze szansę szkoleniowcowi, którą zarówno trener, jak i prowadzony przez niego zespół w pełni wykorzystał. W kolejnych dziesięciu spotkaniach Wolania odniosła bowiem aż dziewięć zwycięstw i jeden mecz zremisowała.
 

  "Trudno mi jednoznacznie wskazać powody słabszych występów na początku sezonu" - mówi trener Juszczyk. "Nasze porażki wynikały głównie z błędów indywidualnych zawodników, na boisku brakowała nam też szczęścia i w efekcie po szóstej kolejce zajmowaliśmy miejsce w dolnych rejonach tabeli. W kolejnych meczach nie przeprowadzałem żadnych zmian w systemie gry, byłem jednak cierpliwy, wiedziałem bowiem, że musimy kiedyś zaskoczyć".
  Przełomowym okazał się mecz przed własną publicznością z ekipą GKS-u Drwinia. Zespół z Woli Rzędzińskiej wygrał 5:1. Do końca jesiennej części sezonu Wolania nie zaznała już goryczy porażki, a jedyne punkty straciła po remisie (1:1) z Watrą Białka Tatrzańska.
 

  "Żartujemy teraz z Henrykiem Świerczkiem, który jest kierownikiem nowego, pełnowymiarowego boiska ze sztuczną nawierzchnią w Woli Rzędzińskiej, że od momentu, gdy zaczęliśmy trenować na administrowanym przez niego obiekcie, zespół zaczął wygrywać. Prawda jest taka, że od początku września, przed meczem z GKS-em Drwinia rozpoczęliśmy zajęcia na wspomnianym obiekcie" - przyznaje Juszczyk.
  Zespół Wolanii przygotowania do rundy wiosennej rozpocznie 9 stycznia. W przerwie zimowej nie zanosi się na żadne zmiany w kadrze. Do zajęć z pierwszą drużyna ma dołączyć jedynie 16-letni bramkarz Fili Duda. Nowością w drugiej części sezonu w sztabie szkoleniowym Wolanii ma być stanowisko trenera bramkarzy (na razie nie zostało jeszcze obsadzone). Fakt ten znacznie ułatwi pracę Juszczykowi. Zajęcia zimowe będą głównie na wspomnianym boisku ze sztuczną nawierzchnią. Tam też zawodnicy rozegrają nie mal wszystkie spotkania kontrolne.
 
FOTO: Henryk Świerczek
 
-------------------------------------------------------------------------------- 
 
Dziennik Polski 19.07.2019
Autor: Paulina Szymczewska
Wywiad z Andrzejem Prendota - prezesem LKS Wolania Wola Rzędzińska
 

Z piłka za pan brat od najmłodszych lat, czyli wychowanie przez sport.


Ilu młodych ludzi trenuje obecnie w LKS "Wolania"?
   Około 120, w wieku od 6 do 18 lat. Nasz klub, powstały 71 lat temu, to klub środowiskowy, stworzony właśnie po to, by organizować dzieciom czas wolny. Idea, która nam przyświeca, to wychowanie przez sport. Nie pobieramy także żadnych opłat. Dodam, że w ostatnich latach da się zauważyć, iż rośnie zainteresowanie sportem. Rodzice mocno się angażują, w naszym klubie panuje rodzinna atmosfera.
 Uczycie dzieci, jak mają trenować, by wejść do ekstraklasy?
  My - jako klub - jesteśmy początkiem tej drogi. Wiadomo, że nie każdy będzie Messim czy Lewandowskim, ale każdy ma prawo mieć marzenia i my te marzenia pomagamy dzieciom spełnić. mamy za zadanie wyławiać młode talenty i to właśnie robimy. Oczywiście nikogo nie odrzucamy, nie robimy selekcji. Trenować może u nas każdy, bo to przecież chodzi o aktywność, o zarażanie dzieci bakcylem sportu i nauczenie ich zdrowego stylu życia. Jest to dziś szczególnie istotne, gdyż widać wyraźnie, że następuje degradacja wychowania fizycznego. Kiedyś dzieciaki w wolnym czasie biegały po podwórku, a dziś ślęczą przy komputerach i smartfonach. My staramy się to zmienić.
 

Jak wygląda szkolenie w Państwa klubie?
  Oczywiście najpierw ogłaszamy nabór. Zwykle odbywa się to w wakacje i wtedy tez przyjmujemy najwięcej dzieci. I tu od razu trzeba podkreślić, że wymogiem jest przeprowadzenie badań przez lekarza sportowego. Musimy bowiem mieć pewność, że nie ma przeciwwskazań zdrowotnych, by dziecko mogło zacząć trenować. Następnie świeżo przyjęci zapoznają się z trenerem i rozpoczynają zabawy z piłką. W najmłodszych grupach wiekowych właśnie tak to wygląda: maluchy po prostu się bawią. Nikt ich do niczego nie zmusza, nie wtłacza w ramy wyczynowego treningu. I podczas tej zabawy pod okiem trenera dzieci oswajają się z piłką, poznają sienie nawzajem i uczą współpracy w grupie, po przecież piłka nożna to sport drużynowy.
 

   W pierwszej fazie szkolenia kładziemy szczególny nacisk na ogólny rozwój - żeby dziecko umiało dobrze biegać, rozwinęło właściwą koordynację ruchową itp. Zabawa z piłką rodzi technikę, a trener uważnie obserwuje dzieci i na tej postawie wybiera się potem pozycje na boisku dla poszczególnych zawodników. Ta zabawa z piłką z czasem przeradza się w bardziej usystematyzowaną grę. Młodzi piłkarze uczą się rywalizacji, rozgrywane są mecze. Jako, że nasz klub jest członkiem PZPN, uczestniczymy w różnego typu zawodach. Nasi podopieczni biorą udział m.in. w ligach regionalnych. To już jest dla nich wyższy poziom rywalizacji i pierwszy stopień na drodze do kariery.
 

No właśnie. Jak dalej układają się szczeble do kariery, zanim jakiś klub zawodowy wyłoni perełkę ?
   Po przejściu stosownego szkolenia junior staje się seniorem. Gdy zawodnik się wyróżnia, gdy dobrze rokuje, to przedstawiciele innych klubów i inni trenerzy - widząc go podczas gry - mogą mu zaproponować współprace. Jeśli chłopak jest dobry, to idzie np. do szkółki piłkarskiej do Krakowa i tam dalej się rozwija sportowo.

 Jaką osobowość, jakie cechy powinien mieć dobry trener ?
   Mamy wykształconych trenerów, przygotowanych do pracy z najmłodszymi. Dobry trener musi nie tylko być osobą, który wychwyci predyspozycje młodych zawodników i odpowiednio je ukierunkują, ale przede wszystkim musi mieć podejście do dzieci. Musi umieć się z nimi bawić - żeby nie zrazić ich do siebie, lecz zjednać. Maluchy muszą go polubić. I u nas tak jest. Warto przy tym podkreślić, że to jest również zasługa rodziców. Przychodzą na treningi, obserwują, dopingują i dzięki temu jest świetna atmosfera. 
 

Warto też dodać, że LKS "Wolania" może się pochwalić świetną bazą sportową.
   Tak. Kiedyś to baza była dobra, ale teraz na Woli Rzędzińskiej został wybudowany za 5,5 mln zł nowy stadion z prawdziwego zdarzenia - ze sztuczną murawą, oświetleniem, nowymi budynkami klubowymi, dwiema trybunami itp. Nasza baza znacznie się poprawiła i można ją już określić jako świetna. Nawet w pobliskim Tarnowie nie ma takiego stadionu. A wszystko dzięki temu, że pozyskaliśmy środki unijne.  Duże podziękowania za wsparcie należą się tu samorządowi wiejskiej gminy Tarnów, radnym i wójtowi Grzegorzowi Koziołowi, a także pani Annie Pieczarce z Zarządu Województwa Małopolskiego. Dziękuje również kolegom z zarządu klubu oraz naszym sponsorom - zwłaszcza gminie Tarnów i firmie Leier Polska SA. Zapraszam do naszego klubu i do trenowania z nami piłki nożnej.
 

 
Zdjęcia: własne
Zdjęcia boiska: H.Świerczek
------------------------------------------------------------------------------------------------------
 
stat4u