REKLAMA

Tabela ligowa

Team
Played Wins DRAW Lost Goals score Goals conceded Points
1 UNIA Tarnów 16 11 3 2 42 17 36
2 POPRAD Muszyna 16 9 5 2 35 17 32
3 WOLANIA Wola Rz. 16 10 2 4 35 23 32
4 SANDECJA II Nowy Sącz 16 10 1 5 40 16 31
5 TERMALICA II Nieciecza 16 9 2 5 32 22 29
6 LUBAŃ Maniowy 16 9 2 5 30 21 29
7 LIMANOVIA Limanowa 16 9 2 5 32 25 29
8 BOCHEŃSKI KS 16 7 4 5 31 27 25
9 WIERCHY Rabka Zdrój 16 7 3 6 23 20 24
10 GLINIK Gorlice 16 7 2 7 21 20 23
lukiwrz

lukiwrz

niedziela, 18 sierpień 2019 20:01

Okiem trenera #7

   "Do trzeciej serii gier przyszło nam czekać na zwycięstwo i dziś trzeba przyznać zdobyliśmy je zasłużenie. Już pierwsza połowa pokazała, że jesteśmy drużyną lepiej zorganizowaną i tylko brak skuteczności po atakach skrzydłami nie przyniosła nam prowadzenia minimum dwoma bramkami. Znów jest to naszą bolączką, a pracujemy nad tym sukcesywnie. Powtarzam chłopakom, że tylko konsekwencją i walką w każdym meczu możemy odnieść sukces. Sami widzą ile trzeba zdrowia zostawić aby punktować. Boli na pewno strata bramki po błędzie, który nie może się przytrafić na tym poziomie bo nam nikt takich prezentów nie daje. Nie chcę tutaj wystawiać indywidualnych ocen bo o tym będziemy rozmawiać w swoim gronie. Przed nami mecz w Limanowej na ciężkim terenie, ale mamy cały mikrocykl tygodniowy i popracujemy nad skutecznością i organizacją gry w ofensywie."
niedziela, 18 sierpień 2019 18:37

Końcówka zadecydowała o wygranej

Wolania Wola Rz. - Orkan Szczyrzc 2:1 (0:0)

Br.: Tadel 80, Janiec 84 – Krywoborodenko 90+1
Żk.: Baradziej, Hebda – Olejarz, Gargas
WOLANIA: Boruch, Bardziej(77 Szosta), Fryś, Tubek, Mróz, Tadel, Barwacz(56 Baran), Hebda(82 Janiec), Michoń, Minorczyk(66 Płaczek), A. Nowak(84 Starzyk)
ORKAN: Piwowarczyk, Zawiślan(65 Gargas), Mrózek, Olejarz, Śliwa, Kurczab(80 Czech), D.Nowak, Piekarczyk(46 Krywoborodenko), Lupa, Limanówka, Tabor(88 Rosiek)
 
    Po dzisiejszym spotkaniu zespół Wolanii dopisuje do swojego konta pierwsze trzy punkty w tym sezonie. Podopieczni Tomasz Juszczyka pokonali bowiem na własnym terenie zespół Orkana Szczyrzyc 2:1. Losy meczu rozstrzygnęły się w samej końcówce zawodów.
  Pierwsza połowa meczu to w zasadzie wyrównane spotkanie z lekką przewagą gospodarzy. Zespół Wolanii w tej części gry najaktywniejszy był pomiędzy 15, a 25 minutą zawodów. Wówczas nasz zespół stworzył sobie kilka dogodnych akcji, które mógł zamienić na gole. W 15min. lewą stroną szarżował Dominik Minorczyk, lecz w kluczowym momencie posłał futbolówkę wysoko nad bramką. Chwilę później, z rzutu wolnego, szczęścia próbował Artur Nowak, jednak jego uderzenie do celnych nie należało. W następnych dwóch sytuacjach główną role odegrał Dominik Minorczyk. Najpierw, po dośrodkowaniu Szymona Baradzieja , z 5m. fatalnie spudłował, a następnie jego główka jest sparowana przez golkipera gości na rzut rożny. W pierwszej odsłonie meczu Orkan raz mocniej zagroził bramce Wolanii. W 37min. Krzysztof Piekarczyk, chciał sprawdzić umiejętności Michała Borucha, ale ten na spokoju wyłapał piłkę.
   Po zmianie stron pierwsi dogodną sytuacje na otwarcie wyniku stworzyli sobie goście. W 54min. na kąśliwe uderzenie z wolnego zdecydował się Kamil Lupa, jednak dobrze ustawiony był Michał Boruch. Dziesięć minut później swoich sił z rzutu wolnego próbował Artur Nowak, ale futbolówka została zablokowana przez defensorów stojących w murze. W 72min., wprowadzony po przerwie Marcin Krywoborodenko próbował strzałem z przewrotki wpakować piłkę do siatki, jednak futbolówka przeszła nad poprzeczką. Chwile później zakotłowało się w polu karnym Orkana. Doszło do przepychanek, a żółtymi kartonikami zostali obdarowani Artur Hebda oraz Tomasz Olejarz. Ta sytuacja podrażniła nasz zespół. Trener Wolanii, jak się później okazało, przeprowadził kluczowe zmiany. Drużyna z Woli Rzędzińskiej chciała za wszelką cenę dopisać do swojego konta komplet punktów. Sygnał do ataków dał Szczepan Baran, jednak jego uderzenie zza pola karnego wyśmienicie broni Krzysztof Piwowarczyk.
   W 80min. Wolania dopięła w końcu swego, choć golkiper ze Szczyrzyca na linii bramkowej robił co mógł by uchronić swój zespół przed strata bramki. Krzysztof Piwowarczyk najpierw broni  strzał z wolnego - Konrada Frysia, później dobitkę Artura Hebdy, ale jak piłka spadła pod nogi Jakuba Tadela to był już bezradny. Po zdobytym golu Wolania poszła za ciosem i w 84min. podwyższyła wynik. Mateusz Michoń wycofał futbolówkę na 20m do nie pilnowanego Karola Jańca, a ten płaskim mierzonym uderzeniem nie dał szans golkiperowi gości. Graczy Orkana stać już tylko było na honorowe trafienie. W doliczonym czasie gry prawą flanką urwał się jeden z zawodników przyjezdnych dograł do Marcina Krywoborodenko, a ten z najbliższej odległości wpakował futbolówkę do bramki.
 
sobota, 17 sierpień 2019 11:48

Juniorzy nie sprostali faworytowi z Brzeska


Wolania Wola Rz. - Okocimski Brzesko 0:6 (0:3)
br.: Ciuruś 16, 44, Cisoń 68, 70, Świerczek 37k., Musiał 86
żk.: 2x Zając, Kiełbasa - Mendel
czk.: Zając 65 (konsekwencja dwóch żółtych kartek)
WOLANIA: Kuta(76 Galus), Karpowicz, Ciochoń(71 Płaneta), Gębala, Kiełbasa, Zając, Trzpis, Borkowski(62 Skwarczyński), Wajda(46 Mordyl), Smoła(46 Siedlik), Zaucha 
 
   Juniorz Starsi Wolanii rozpoczęli sezon od wysokiej porażki 0:6 z zespołem Okocimskiego Brzesko. Dzisiejszy przeciwnik naszej młodej drużyny to główny kandydat do wygrania ligi i awansu na szczebel wojewódzki. Nasi juniorzy byli dzisiaj zespołem dużo słabszym, a od 65min. po głupiej czerwonej kartce musieli grać w osłabieniu. Mimo to podopieczni Rafała Jasiaka, mogli pokusić się przynajmniej o bramkę honorową.
Ważne sytuacje:
1min. (O) uderzenie Ciurusia zatrzymuje się na poprzeczce bramki Wolanii
10.min. (W) Sebastian Zając z rzutu wolnego z ok. 25m przenosi futbolówkę nad bramką
13min. (W) Strzał Jakuba Trzpisa ze skraju pola karnego z trudem broni Kurek
16min. (O) 0:1 Ciuruś wykorzystuje dośrodkowanie kolegi z drużyny i pakuje piłkę do pustej bramki
27min. (W) Ponownie na uderzenie zza pola karnego decyduje się Sebastian Zając – strzał niecelny
29min. (W) Strzał Sebastiana Zająca z woleja z trudem broni golkiper gości
36min. (O) Hebda i Sobaś rozklepali defensywę Wolanii, ten drugi znalazł się sam na sam z Albertem Kutą, ale nasz bramkarz w wyśmienitym stylu nie daje się pokonać
37min. (O) 0:2 Jakub Trzpis fauluje w polu karnym przeciwnika, arbiter wskazuje na wapno, a pewnym egzekutorem jedenastki jest Świerczek
44min. (O) 0:3 Kontra zespołu Okocimskiego z zimną krwią wykorzystana przez Ciurusia
-------------------------------------------------------------------------
47min. (W) W wyśmienitej sytuacji znalazł się Bartosz Borkowski, jednak jego strzał nogami broni bramkarz przyjezdnych
65min. (W) głupia odzywka Sebastiana Zająca do arbitra, za którą nasz zawodnik oglądnął drugie żółtko i wyleciał z boiska
68min. (O) 0:4 Dośrodkowanie Świerczka finalizuje Cisoń
70min. (O) 0:5 Sytuacje sam na sam na gola zamienia Cisoń
73min. (W) Uderzenie Kamila Mordyla przechodzi tuż nad poprzeczką
77min. (W) Po rzucie wolnym Michała Karpowicza futbolówka trafia w poprzeczkę
86min. (O) 0:6 Kontra zespołu Okocimskiego zakończona bramką Musiała
89min. (O) Sytuacja sam na sam z golkiperem Wolanii zmarnowana przez Cisonia
90min. (W) Uderzenie Jakuba Trzpisa zostaje zablokowane przez defensorów Okocimskiego
 
piątek, 16 sierpień 2019 14:42

Zdobyć komplet punktów


   Rozgrywki ligowe powoli nabierają tempa. Już w nadchodzący weekend przed drużynami IV ligi trzecia seria gier, w której to, w niedzielne popołudnie, zespół Wolanii podejmować będzie przed własna publicznością ekipę Orkana Szczyrzyc. Nasz najbliższy rywal poprzedni sezon, z dorobkiem 39 oczek, zakończył na 11 pozycji w tabeli. Wówczas na punkty zdobyte przez piłkarzy ze Szczyrzyca złożyło się 11 wygranych, 6 remisów oraz 13 porażek.  Obecny początek sezonu nie jest kolorowy dla zespołu Orkana. Ekipa ze Szczyrzyca po dwóch pierwszych meczach ma na swoim koncie zerowy dorobek punktowy i zamyka ligową stawkę. Podopieczni Tomasza Szczepańskiego w pierwszych kolejkach przegrywali kolejno z rezerwami Termalici 1:5 oraz z Wierchami Rabka Zdrój 1:3. Jak zauważa sam trener Orkana, największe mankamentem w jego zespole jest gra obronna. Jeśli chodzi o ofensywne to w obu spotkaniach na listę strzelców, po stronie drużyny ze Szczyrzyca, wpisywał się Kamil Lupa, który w przerwie letniej zasilił ekipę z limanowskiej ziemi.
   Na przestrzeni ostatnich 17 lat drużyny z Woli Rzędzińskiej i Szczyrzyca rywalizowały między sobą o ligowe punkty 16 razy. Bilans tych starć prezentuje się następująco: 8 wygranych Wolanii, 3 remisy oraz 5 zwycięstw Orkana, bramki 31-22 na korzyść naszego zespołu. Ostatnią porażkę z drużyną ze Szczyrzyca, Wolania odnotowała jesienią sezonu 2011/12. Wówczas na stadionie w Woli Rzędzińskiej padł wynik 0:2 dla przyjezdnych. Później przyszły dwa remisy i 3 wygrane naszego zespołu.
    Początek niedzielnych zawodów zaplanowany jest na godz. 17.00. Zapraszamy na trybuny stadionu w Woli Rzędzińskiej. 
 
 
piątek, 16 sierpień 2019 10:40

Drużyny młodzieżowe (17-21.08.2019)

    W nadchodzących dniach młodzieżowe drużyny Wolanii rozpoczną zmagania w rundzie jesiennej sezonu 2019/20. Na sam początek na murawę wybiegną Juniorzy Starsi, którzy już w sobotę o godz. 11.00 podejmować będą na własnym terenie rówieśników Okocimskiego Brzesko. W środę 21 sierpnia zobaczymy w akcji kolejne dwa zespoły Wolanii. Najpierw zaprezentują się Trampkarze, którzy podobnie jak i Juniorzy Starsi zmierzą się z Okocimskim Brzesko, a zaraz po ich meczu o punkty powalczą Juniorzy Młodsi z ekipom BKS-u Bochnia.
Mecze młodzieżowych drużyn Wolanii:
Jun.Starsi: Wolania - Okocimski Brzesko sobota godz. 11.00
Jun.Młodsi: Wolania - BKS Bochnia środa godz. 13.00
Trampkarze: Wolania - Okocimski Brzesko środa godz. 10.00
piątek, 16 sierpień 2019 05:09

Okiem trenera #6

   "Przegrywamy dziś nieznacznie, ale trzeba przyznać, że piłkarsko na tle drużyny rezerw Sandecji byliśmy klasę słabsi. Trzeba docenić klasę rywala i tylko jakiś łut szczęścia dałby nam choć punkt w tym meczu. Jako beniaminek tej ligi możemy zobaczyć różnice między ligą okręgową, a tą w której teraz występujemy. Organizacja i kultura gry to w zasadzie dwa poziomy wyżej, a każdy najmniejszy błąd jest wykorzystany przez rywala. Jesteśmy po dwóch kolejkach i widać, że te rozgrywki będą bardzo ciężkie, a każdy mecz to walka o życie. Można się tylko cieszyć, że następny mecz już w niedzielę i zagramy na pewno o pełną pule czym zadowolimy siebie i naszych kibiców. Ja osobiście wierzę w swoich zawodników i taktykę którą sobie nakreślamy."
czwartek, 15 sierpień 2019 21:00

Bez punktów w Nowym Sączu

Sandecja II Nowy Sącz – Wolania Wola Rz. 1:0 (0:0)

Br.: Maślanka 61
Żk.: 2x Maślanka, Sz.Kuźma – Fryś, Starzyk
Cz.k: Maślanka 88 (konsekwencja dwóch żółtych kartek)
SANDECJA: Tokarz, Smoleń, Szeliga(38 Palacz), Gniecki(43 Urban), Matras, Szczepański, Dara, Maślanka, Sz.Kuźma(90 J.Kuźma), Żołądź(68 Orlof), Gabrych(62 Kuzera)
WOLANIA: Boruch, Baradziej(74 Janiec), Frys, Mróz, Tubek, Tadel, Michoń, Barwacz, Hebda(67 Baran), Minorczyk(81 Starzyk), Nowak(70 Płaczek)
 
    W drugiej serii gier IV ligi, zespół Wolanii uległ w Nowym Sączu ekipie rezerw pierwszoligowej Sandecji 0:1. Nasi zawodnicy w dzisiejszym spotkaniu byli wyraźnie słabsi od przeciwników, ale przy odrobinie szczęścia mogli, z trudnego terenu, przywieść punkt. Od pierwszych minut meczu to Sandecja prowadziła grę, a Wolania skupiała się głównie na zabezpieczeniu tyłów.
   Między słupkami naszej bramki, świetnie spisywał się Michał Boruch, który kilkukrotnie ratował nas przed utrata gola. W pierwszej połowie, gracze z Nowego Sącza, stworzyli sobie kilka wyśmienitych okazji do otwarcia wyniku, lecz strzały Gabrycha, Maślanki i Szczepańskiego były nie celne. W 27min. Żołądź znalazł się oko w oko z Michałem Boruchem, jednak przegrał pojedynek z naszym golkiperem. Wolania w pierwszych 45min tylko dwa razy mocniej zagroziła gospodarzą zawodów. W 32min. uderzenie zza pola karnego Dominika Minorczyka minimalnie przeszło nad poprzeczką, a w końcówce połowy po dośrodkowaniu z prawej strony Marcin Tubek trafił w bramkarza.
   Na druga połowę gracze rezerw Sandecji wyszli z jeszcze większym animuszem. Tuż po wznowieniu gry na soczyste uderzenie zdecydował się Urban jednak Michał Boruch popisał się znakomitą paradą. W 61min. gry padła, jak się potem okazało, jedyna bramka w tym spotkaniu. Po dośrodkowaniu Matrasa i błędzie w ustawieniu naszych defensorów, Maślanka dołożył tylko nogę i nie dał szans na skuteczną interwencje naszemu bramkarzowi. Sandecja po objęciu prowadzenia, w kolejnych minutach nie przestała atakować, a Wolania skutecznie się broniła. Nasz zespół dopiero w końcówce zawodów ruszył do śmielszych ataków, ale czasu na zdobycie wyrównującej bramki było już za mało. Z drugiej strony trudno zdobyć gola jak się nie oddaje strzałów.
FOTO: Marcin Rogowski GALERIA: 3D-sport.pl
 
poniedziałek, 12 sierpień 2019 18:32

Ciężki teren - Nowy Sącz

    Po niedosycie związanym ze zremisowanym spotkaniem z zespołem BKS-u Bochnia, nasi gracze już w nadchodzący czwartek będą mieli okazje do zdobycia kolejnych punktów. Tym razem podopieczni Tomasz Juszczyka rozegrają mecz ligowy w Nowym Sączu, gdzie podejmować będą ekipę rezerw pierwszoligowej Sandecji.
    Nasz najbliższy przeciwnik ubiegły sezon zakończył na 5 miejscu w ligowej tabeli. Wówczas sączersi zgromadzili na swoim koncie 57 oczek, na które złożyło się 17 wygranych, 6 remisów oraz 7 porażek. Tegoroczne zmagania epika rezerw Sandecji, rozpoczęła od wyjazdowej wygranej 3:1 z beniaminkiem IV ligi – zespołem Wierchy Rabka Zdrój. Na listę strzelców, w drużynie z Nowego Sącza, wpisywali się dwukrotnie Hubert Maślanka oraz Kamil Ogorzały.
    Na przestrzeni ostatnich 14 lat zespoły Wolanii i rezerw Sandecji rozegrały ze sobą 12 spotkań o stawkę. Bilans tych starć jest bardzo wyrównany. Zawodnicy z Woli Rzędzińskiej i Nowego Sącza odnieśli w tym czasie po cztery zwycięstwa, pozostałe cztery gry zakończył się podziałem punktów. Patrząc na historię gier Wolanii w Nowym Sączu, musimy przyznać, że ten teren nam nie leży. Z sześciu wyjazdowych potyczek gracze z Woli Rzędzińskiej wrócili do domu zaledwie z 4 punktami. W sezonie 2011/12 po dwóch trafieniach Grzegorza Jasiaka i golu Konrada Barwacza wygrywamy 3:1, a rok później remisujemy 2:2, bramki w tamtym spotkaniu zdobywali Dawid Czarnik oraz Łukasz Bartkowski. W sezonie 2010/11 przetrawiła się nam też wysoka porażka bo aż 0:6.
   Czwartkowe zawody rozpoczną się o godz. 17.00. Spotkanie to zostanie rozegrane na stadionie MOSiR-u "Zawada" w Nowym Sączu przy ul. Sportowej. Rozjemca zawodów będzie arbiter z okręgu Brzesko – pan Tomasz Kubik.

niedziela, 11 sierpień 2019 19:52

Okiem trenera #5

   "Inauguracja sezonu za nami. Mieszane uczucia po meczu z BKS Bochnia i ten jeden punkt szanujemy, choć po pierwszej połowie jest niedosyt. Mieliśmy plan na ten mecz i do straty pierwszej bramki konsekwentnie go realizowaliśmy. Złożony błąd przy przesunięciu i w zasadzie pierwsza wizyta przeciwnika w naszym polu karnym kończy się stratą bramki. Druga połowa słabsza w naszym wykonaniu, ale mimo to mieliśmy sytuacje, które muszą się skończyć zdobyciem bramki. Na pewno mecz mógł się podobać kibicom bo było w nim wszystko z dobrego widowiska. Co do sędziowania nie chciałbym się wypowiadać bo po pierwszej dobrej połowie w drugiej sędzia trochę się pogubił i tych kartek było za dużo. Mogę tylko przeprosić kibiców za impulsywność naszej ławki rezerwowych, ale niektóre decyzje sędziego były niezrozumiałe. Chłopakom mogę tylko podziękować bo wiem ile każdy zdrowia zostawił na boisku."
sobota, 10 sierpień 2019 18:07

Na początek dużo emocji

Wolania Wola Rz. – BKS Bochnia 2:2 (2:1)

Br.: Michoń 30, Nowak 36 – Ulas 43, Kura 82
Żk.: 2xFryś, Szosta, Mróz, Juszczyk (na ławce), Czarnik (na ławce) – Chlebek
Cz.k: Fryś 86 (konsekwencja dwóch żółtych kartek)
WOLANIA: Boruch, Szosta(70 Baradziej), Tubek, Fryś, Mróz, Tadel, Hebda(70 Baran), Barwacz(83 Janiec), Minorczyk, Michoń(74 Płaczek) Nowak(81 Starzyk)
BOCHNIA: Grabowski, Bukowiec, Chlebek, Grzyb, Juszczak(65 Matras), Kasprzyk, Kura, Rachwalski, Świątek, Tabor(40 Kurnyta), Ulas
 
    W pierwszym spotkaniu po powrocie do IV ligi zespół Wolanii podzielił się na własnym terenie punktami z ekipom BKS-u Bochnia. Spotkanie to było emocjonujące do samego końca, choć po pierwszych fragmentach gry nic na to nie wskazywało. Do dwudziestej minuty zawodów oba zespoły się badały. Dopiero po tej fazie gry na boisku zaczęło się coś dziać. Wolania uzyskała przewagę i starała się to udokumentować. W 22min. zawodów, po dośrodkowaniu Patryka Mroza, swoją szanse miał Mateusz Michoń, lecz jego główka nie znalazła drogi do bramki. Chwilę później po indywidualnej akcji Konrada Barwacza, na strzał zdecydował się Dominik Minorczyk jednak ponownie uderzenie było nie celne. W 28min meczu powinno być 1:0 dla naszego zespołu. Tym razem przymierzył aktywny Konrad Barwacz, a piłka jedynie ostemplowała słupek. Co się odwlecze to nie uciecze. Dwie minuty później Wolania wychodzi na prowadzenie. Po rzucie rożnym, najlepiej w polu karnym odnalazł się Mateusz Michoń i celną główką pokonał golkipera gości. W 36min. meczu nasz zespół podwyższa prowadzenie. Tym razem po uderzeniu Artura Nowaka z rzutu wolnego Grabowski był bez szans. W końcowych fragmentach pierwszej połowy ekipa z Woli Rzędzińskiej dała się zaskoczyć i straciła gola. Na sytuacyjny strzał z 11m. zdecydował się Ulas, a futbolówka po rękach Michała Borucha zatrzepotała w siatce.
   Druga część gry przyniosła wiele emocje. W 55min zawodów miała miejsce duża kontrowersja. W polu karnym zahaczany był Konrad Barwacz, jednak rozjemca spotkania nie wzruszony nie podyktował jedenastki. Mało tego, po protestach naszej drużyny, żółtkami zostali obdarowani Konrad Barwacz, Patryk Mróz oraz Konrad Fryś. Po tej sytuacji Wolania miała kilka dogodnych akcji aby podwyższyć wynik meczu, ale piłka nie potrafiła znaleźć drogi do bramki strzeżonej przez Grabowskiego. Swoje szanse marnowali kolejno Konrad Barwacz i Dominik Minorczyk. W 62min gry oko w oko z bramkarzem gości stanął Dominik Minorczyk, jednak nie potrafił umieścić piłki w siatce. Po minutach dominacji Wolanii, do gry zaczęli dochodzić powoli gracze BKS-u. W 65min. Kasprzak niecelnie główkował i to było pierwsze ostrzeżenie dla naszego zespołu. W odpowiedzi Konrad Barwacz próbował obsłużyć Artura Nowaka, jednak ten drugi skiksował nie trafiając w zagrana futbolówkę. W 80min. po akcji dwóch nowych nabytków Wolanii, Szczepana Barana i Jakuba Płaczka zabrakło dokładności. Goście chwilę później, wykorzystali nieskuteczność naszego zespołu. Długie podanie od obrońcy doszło do Kury, a ten niewiele się zastanawiać oddał płaski strzał doprowadzając do remisu. Szale zwycięstwa na swoja korzyść, w końcówce spotkania, mogli przechylić zawodnicy z Bochni. Przy próbie zablokowania uderzenia jednego z zawodników BKS-u, nieszczęśliwie interweniował Konrad Fryś, który zagrał piłkę ręką. Nie dość że arbiter podyktował rzut karny to drugie żółtko zobaczył nasz defensor i wyleciał z boiska. Na nasze szczęście, Michał Boruch wyczuł intencje strzelającego jedenastkę Bukowca i uratował nasz zespół przed utratą punktów. Remis z BKS-em Bochnia, patrząc na przebieg całego spotkania, jest rozczarowanie.
    Nasi gracze mogą sobie pluć w brody, iż nie potrafili wykorzystać dogodnych szans na podwyższenie wyniku. Wynik idzie w świat, a kibice zgromadzeni na trybunach mogą tylko żałować, ze po powrocie na szczebel IV ligi, Wolania nie zdołała wywalczyć kompletu punktów.

stat4u