REKLAMA

Tabela ligowa

Team
Played Wins DRAW Lost Goals score Goals conceded Points
1 SANDECJA II Nowy Sącz 3 3 0 0 9 1 9
2 POPRAD Muszyna 3 2 1 0 8 0 7
3 TERMALICA II Nieciecza 3 2 0 1 11 6 6
4 OKOCIMSKI Brzesko 3 2 0 1 4 3 6
5 GKS DRWINIA 3 2 0 1 8 8 6
6 LIMANOVIA Limanowa 3 2 0 1 6 8 6
7 UNIA Tarnów 3 1 1 1 7 5 4
8 BOCHEŃSKI KS 2 1 1 0 4 3 4
9 WOLANIA Wola Rz. 3 1 1 1 4 4 4
10 GLINIK Gorlice 2 1 0 1 4 4 3
sobota, 10 sierpień 2019 18:07

Na początek dużo emocji

Napisane przez 
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Wolania Wola Rz. – BKS Bochnia 2:2 (2:1)

Br.: Michoń 30, Nowak 36 – Ulas 43, Kura 82
Żk.: 2xFryś, Szosta, Mróz, Juszczyk (na ławce), Czarnik (na ławce) – Chlebek
Cz.k: Fryś 86 (konsekwencja dwóch żółtych kartek)
WOLANIA: Boruch, Szosta(70 Baradziej), Tubek, Fryś, Mróz, Tadel, Hebda(70 Baran), Barwacz(83 Janiec), Minorczyk, Michoń(74 Płaczek) Nowak(81 Starzyk)
BOCHNIA: Grabowski, Bukowiec, Chlebek, Grzyb, Juszczak(65 Matras), Kasprzyk, Kura, Rachwalski, Świątek, Tabor(40 Kurnyta), Ulas
 
    W pierwszym spotkaniu po powrocie do IV ligi zespół Wolanii podzielił się na własnym terenie punktami z ekipom BKS-u Bochnia. Spotkanie to było emocjonujące do samego końca, choć po pierwszych fragmentach gry nic na to nie wskazywało. Do dwudziestej minuty zawodów oba zespoły się badały. Dopiero po tej fazie gry na boisku zaczęło się coś dziać. Wolania uzyskała przewagę i starała się to udokumentować. W 22min. zawodów, po dośrodkowaniu Patryka Mroza, swoją szanse miał Mateusz Michoń, lecz jego główka nie znalazła drogi do bramki. Chwilę później po indywidualnej akcji Konrada Barwacza, na strzał zdecydował się Dominik Minorczyk jednak ponownie uderzenie było nie celne. W 28min meczu powinno być 1:0 dla naszego zespołu. Tym razem przymierzył aktywny Konrad Barwacz, a piłka jedynie ostemplowała słupek. Co się odwlecze to nie uciecze. Dwie minuty później Wolania wychodzi na prowadzenie. Po rzucie rożnym, najlepiej w polu karnym odnalazł się Mateusz Michoń i celną główką pokonał golkipera gości. W 36min. meczu nasz zespół podwyższa prowadzenie. Tym razem po uderzeniu Artura Nowaka z rzutu wolnego Grabowski był bez szans. W końcowych fragmentach pierwszej połowy ekipa z Woli Rzędzińskiej dała się zaskoczyć i straciła gola. Na sytuacyjny strzał z 11m. zdecydował się Ulas, a futbolówka po rękach Michała Borucha zatrzepotała w siatce.
   Druga część gry przyniosła wiele emocje. W 55min zawodów miała miejsce duża kontrowersja. W polu karnym zahaczany był Konrad Barwacz, jednak rozjemca spotkania nie wzruszony nie podyktował jedenastki. Mało tego, po protestach naszej drużyny, żółtkami zostali obdarowani Konrad Barwacz, Patryk Mróz oraz Konrad Fryś. Po tej sytuacji Wolania miała kilka dogodnych akcji aby podwyższyć wynik meczu, ale piłka nie potrafiła znaleźć drogi do bramki strzeżonej przez Grabowskiego. Swoje szanse marnowali kolejno Konrad Barwacz i Dominik Minorczyk. W 62min gry oko w oko z bramkarzem gości stanął Dominik Minorczyk, jednak nie potrafił umieścić piłki w siatce. Po minutach dominacji Wolanii, do gry zaczęli dochodzić powoli gracze BKS-u. W 65min. Kasprzak niecelnie główkował i to było pierwsze ostrzeżenie dla naszego zespołu. W odpowiedzi Konrad Barwacz próbował obsłużyć Artura Nowaka, jednak ten drugi skiksował nie trafiając w zagrana futbolówkę. W 80min. po akcji dwóch nowych nabytków Wolanii, Szczepana Barana i Jakuba Płaczka zabrakło dokładności. Goście chwilę później, wykorzystali nieskuteczność naszego zespołu. Długie podanie od obrońcy doszło do Kury, a ten niewiele się zastanawiać oddał płaski strzał doprowadzając do remisu. Szale zwycięstwa na swoja korzyść, w końcówce spotkania, mogli przechylić zawodnicy z Bochni. Przy próbie zablokowania uderzenia jednego z zawodników BKS-u, nieszczęśliwie interweniował Konrad Fryś, który zagrał piłkę ręką. Nie dość że arbiter podyktował rzut karny to drugie żółtko zobaczył nasz defensor i wyleciał z boiska. Na nasze szczęście, Michał Boruch wyczuł intencje strzelającego jedenastkę Bukowca i uratował nasz zespół przed utratą punktów. Remis z BKS-em Bochnia, patrząc na przebieg całego spotkania, jest rozczarowanie.
    Nasi gracze mogą sobie pluć w brody, iż nie potrafili wykorzystać dogodnych szans na podwyższenie wyniku. Wynik idzie w świat, a kibice zgromadzeni na trybunach mogą tylko żałować, ze po powrocie na szczebel IV ligi, Wolania nie zdołała wywalczyć kompletu punktów.

Czytany 166 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 12 sierpień 2019 05:14
stat4u