Baner 1

Tabela ligowa

Team
Wins DRAW Lost Goals score Goals conceded Points
1 WISŁA Sandomierz 7 1 2 27 11 22
2 SOŁA Oświęcim 7 1 2 22 7 22
3 PORONIEC Poronin 6 4 0 21 7 22
4 GRANAT Skarżysko-Kamienna 5 4 1 12 7 19
5 WISŁA II Kraków 6 0 4 18 11 18
6 CZARNI Połaniec 5 3 2 12 9 18
7 KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 4 3 3 12 9 15

Baner 2

niedziela, 28 wrzesień 2014 15:36

Wolania Wola Rz. - Partyzant Radoszyce 2:1 (0:1)


br.: Szatko 63,74 - Nwachukwu 19
żk.: Szasta, Bachula - Nwachukwu
WOLANIA: Mikrut, Bachula, Szosta, Bartkowski, Krupa, Tadel(61 Szczerba), Adamowski, K.Wilk(61 Szatko), Ślęzak(83 Jasiak), Szkotak(89 Tarczoń), Biały
PARTYZANT: Chojnecki, Morgas, Pyzia, Miśtak(83 Opara), Ubożak(46 Gołuch), Prus-Niewiadomski, Czarnrcki, Papros, Strzębski, Nwachukwu, Szymikewicz(75 Korczak)
Sędziowł: Richard Marcin (Słowacja)
Widzów: 250

   W dzisiejszym spotkaniu zespół prowadzony przez trenera Grzegorza Tyla wygrał na własnym terenie z Partyzantem Radoszyce 2:1. Trzy punkty jednak nie przyszły tak łatwo. Pierwszej części gry nie zachwyciła kibiców zgromadzonych na trybunach. W 3min. Krupa zamykał dośrodkowanie z rzutu rożnego, a jego główka mija bramkę. W odpowiedzi Morgas próbował zaskoczyć Mikruta strzałem z głowy, lecz jego uderzenie przechodzi tuż koło lewego słupka. W 17min. po rzucie wolnym wykonywanym przez Paprosa futbolówka ląduje w pewnym uchwycie naszego golkipera. Chwilę później pada bramka dla przyjezdnych. W sytuacji sam na sam z Mikrutem znalazł się Nwachukwu, który strzałem po ziemi umieszcza piłkę w siatce. Po straconym golu zawodnicy z Woli Rzędzińskiej próbowali odrobić straty lecz ich ataki były przerywane na 20m. od bramki gości. Po zmianie stron Wolania ruszyła do śmielszych ataków. Już na początku tej części gry K.Wilk wychodzi sam na sam z Chojneckim ale nie potrafi wykończyć klarownej sytuacji. W 63min. Wolania doprowadza do wyrównania, a autorem bramki jest świeżo wprowadzony na boisko Szatko, który skutecznie dobija strzał Białego. Chwilę później główkę Szkotaka pewnie broni bramkarz przyjezdnych. Grający na wskroś ofensywnie piłkarza z Woli Rzędzińskiej przeprowadzali coraz groźniejsze ataki. W 73min. uderzenie Adamowskiego, w ostatniej chwili z linii bramkowej wybija jeden z obrońców. Nie minęła minuta od tej sytuacji, a Wolania wychodzi na prowadzenie. Akcję prawą stroną Szkotaka, zamyka Szatko, który mocnym strzałem umieszcza futbolówkę w bramce Partyzanta. Do końca meczu wynik się nie zmienił, choć było jeszcze kilka okazji ku temu.

GALERIA PulsMiasta.com , GALERIA RDN Małopolska

piątek, 26 wrzesień 2014 05:34

    W niedzielę 28 września zawodnicy Wolanii rozegrają kolejne ligowe spotkanie. Podobnie jak przed tygodniem piłkarze z Woli Rzędzińskiej rozegrają mecz na własnym terenie. Przeciwnikiem naszej drużyny będzie zespół Partyzanta Radoszyce. Zawodnicy najbliższego rywal Wolanii, tak jak i gracze z Woli Rzędzińskiej, są beniaminkami w trzecioligowych zmaganiach. Dotychczas drużyna Partyzanta wywalczyła 6 oczek, które daje im miejsce pod koniec ligowej stawki. Na punkty zdobyte przez zawodników z Radoszyc składa się zwycięstwo, trzy remisy oraz pięć porażek. Zespół Partyzanta strzelił rywalom 8 bramek, a na listę strzelców wpisywało się 5 piłkarzy. Defensywa najbliższego przeciwnika naszego zespołu, podobnie jak i obrona tarnowskiej Unii oraz Beskidu Andrychów, jest najgorsza w całej lidze, a świadczą o tym stracone bramki, których jest jak do tej pory 18. Faworytem niedzielnych zawodów wśród bukmacherów jest ekipa prowadzona przez Grzegorza Tyla, lecz wszystko zweryfikuje boisko. Zwycięstwo w tym spotkaniu da komfort psychiczny piłkarzom z Woli Rzędzińskiej przed meczami z rezerwami Korony, Wisłą Sandomierz oraz Granatem Skarżysko Kamienna. Początek meczu z Partyzantem Radoszyce zaplanowany jest na godz. 15.00. Zapraszamy wszystkich kibiców na stadion w Woli Rzędzińskiej. 

niedziela, 21 wrzesień 2014 16:32

Wolania Wola Rz. - Wierna Małogoszcz 2:1 (2:0)


br.: Ślęzak 15, Szkotak 21 - Drej 89
żk.: Adamowski - Wijas
WOLANIA: Mikrut, Szosta, Bartkowski, Bachula, Krupa, Tadel, Adamowski(70 Szczerba), Szkotak(71 Jasiak), Ślęzak(60 Szatko), K.Wilk(86 Tarczoń), Biały
WIERNA: Frączek, Krzeszowski, Kołodziejczyk, Supierz, Kita, Stachura(78 Krzyżyk), Jezierski, Wijas(86 Mazurczak), Gajek(67 Papka), Drej, Smolarczyk
Sędziował: Paweł Kukla (Kraków)
Widzów: 150

   Kolejne punkty do swojego konta mogą dopisać zawodnicy z Woli Rzędzińskiej , którzy w dzisiejszym meczu pokonali na własnym terenie Wierną Małogoszcz 2:1. Początek spotkania to chaotyczna gra obu ekip związana z trudnymi warunkami jakie panowały na murawie (silne opady deszczu). Po dziesięciu minutach gry do głosu zaczęli dochodzić gracze z Woli Rzędzińskiej. W 15min. Wolania wychodzi na prowadzenie za sprawą Ślęzaka, który rozrzucił futbolówkę  ze środka na lewą flankę do Krupy, a ten odwdzięczył się dokładną centrą na głowę kolegi, który zainicjował akcję. Chwilę później było już 2:0. Kopia sytuacji, po której padł pierwszy gol, tym razem piłkę z prawej strony dogrywa K.Wilk, a Szkotak finalizuje wrzutkę celną główką. W odpowiedzi Smolarczyk próbował zaskoczyć Mikruta uderzeniem głową po krótkim rogu, lecz nasz golkiper był na posterunku. W 30min. Wijas strzela z wolnego, a Mikrut wybija futbolówkę na rzut rożny. Chwile później Ślęzak oddaje mocne uderzenie z 20m., ale piłka minimalnie przechodzi tuż nad spojeniem bramki strzeżonej przez Frączka. W końcówce pierwszej części gry Wijas próbował swoich sił strzałem z daleka, a piłka odbita od śliskiej murawy sprawia dużo problemów Mikrutowi.
   Po zmianie stron, mający korzystny wynik, zawodnicy z Woli Rzędzińskiej cofnęli się by kontrolować to co dzieje się na płycie boiska. Wykorzystali to gracze przyjezdni, którzy prowadzili grę ale do 75min. nie potrafili groźniej zagrozić bramce Wolanii. W ostatnim kwadransie gry, przyjezdni stworzyli sobie kilka dogodnych sytuacji do strzelenia gola. Najpierw strzał, aktywnego Wijasa z ok. 20m. przechodzi nad poprzeczką, a chwilę później Papka przegrywa pojedynek oko w oko z Mikrutem. W 89min. pada gol dający nadzieję Wiernej. Po niefortunnej obronie Mikruta, strzału jednego z graczy gości, futbolówka spada pod nogi Dreja, a ten nie miał problemów z umieszczeniem jej w siatce. Nie mający nic do stracenia gracze z Małogoszczy, ruszyli zdecydowanie do przodu by uratować przynajmniej jeden punkt i mieli ku temu okazję. W 90min. po strzale głową Smolarczyka, piłka przechodzi minimalnie nad bramką. W doliczonym czasie gry, po zamieszaniu w polu karnym Wolanii zrobiło się gorąco. Przy futbolówce znalazł się Jezierski, który kopnął piłkę w stronę bramki. Na nasze szczęście jeden z obrońców naszej drużyny wybija ją w ostatniej chwili na rzut rożny i udaje się dowieść ligowe zwycięstwo do końca. Martwi fakt, że w drugiej połowie zespół Wolanii, prowadzony przez Grzegorza Tyla, nie istniał na boisku i nie stworzył sobie żadnej akcji pod bramką przeciwników. Cóż powiedzieć dopisujemy trzy punkty do swojego konta i jak najszybciej zapominamy o drugich 45 minutach  tego spotkania.

FOTO: Maciej Pater, GALERIA

piątek, 19 wrzesień 2014 07:31

  Zawodnicy z Woli Rzędzińskiej już w najbliższą niedziele rozegrają dziewiąte spotkanie w III lidze. Tym razem podopieczni Grzegorza Tyla będą gościć na swoim obiekcie drużynę Wiernej Małogoszcz.  Zespół z Świętokrzyskiego ubiegły sezon skończył w środku ligowej tabeli, lecz w obecnych rozgrywkach spisuje się poniżej oczekiwań. Wierna, na półmetku rundy jesiennej, zgromadził na swoim koncie zaledwie 3 punkty i plasują się na końcu trzecioligowej stawki. Na zdobycz punktową Małogoszczan składają się 3 remisy i 5 porażek. Niedzielny rywal nie imponuje też skutecznością w ataku. Jak do tej pory Wiernej zdołała zdobyć jedynie trzy bramki tracąc przy tym czternaście goli. Czerwona latarnia III ligi przyjedzie na stadion w Woli Rzędzińskiej z myślą odniesienia pierwszego ligowego zwycięstwa, a zawodnicy naszej drużyny nie mogą sobie pozwolić na stratę punktów w tym spotkaniu. Niedzielne zawody zostaną rozegrane o godz. 16.00. Zapraszamy wszystkich sympatyków piłki nożnej na stadion w Woli Rzędzińskiej.

niedziela, 14 wrzesień 2014 05:56

MKS Trzebinia/Siersza - Wolania Wola Rz. 2:0 (0:0)

br.: Sieczko 66, Kowalik 77
żk.: Biały, Ł.Wilk
TRZEBINIA: K.Pająk, Sieczko, Kalinowski, Kukla, P.Szczepanik,  Domurat, Małodrobny(75 Ołownia), Lickiweicz, Kowalik(85 Juraszek), Giermek(J.Pająk), Witoń(87 Piskorz)
WOLANIA: Mikrut, Krupa, Bartkowski, Szosta, Szatko, Jurczyk, Tadel(72 Jasiak),Adamowski( 62 Ł.Wilk), K.Wilk(75 Tarczoń),  Ślęzak(72 Szkotak),  Biały
Sędziował: M.Bąk (Kielce)
Widzów: 120

  Tradycyjnie w Trzebini w pierwszej połowie meczu nie wiele się działo na boisku. Być może stawka spotkania, w którym potykali się beniaminkowie i zarazem ligowi sąsiedzi w tabeli, sparaliżowała ruchy obu ekip. Po zmianie stron szybciej grać zaczęli goście. W 48min. prawa stroną zaatakował K.Wilk, lecz nikomu z jego partnerów nie udało się sięgnąć piłki zagranej wzdłuż bramki. Tymczasem K.Sieczko zdecydował się na płaski strzał z 25m., po którym piłka wylądowała w siatce tuż przy prawym słupku bramki strzeżonej przez Mikruta. "Wydaje mi się, że piłka odbiła się od jednego z obrońców, dlatego bramkarz nie zapobiegł nieszczęściu." Tłumaczy Grzegorz Tyl, trener gości.
   Słowo "nieszczęście" zostało trafnie użyte przez szkoleniowca przyjezdnych, bo właśnie stracona bramka odcięła jego zawodnikom "prąd". Chwilę później w dogodnej sytuacji znalazł się Kowalik, lecz minimalnie chybił. W odpowiedzi akcję zaczepna przeprowadził K.Wilk, lecz za długo dryblował w polu karnym miejscowych. Gospodarze wyprowadzali szybkie akcje i po jednej z nich atakujący prawa stroną Lickiewicz zagrał piłkę na dalszy słupek, gdzie pozostawionemu bez opieki Kowalikowi pozostało praktycznie tylko przyłożyć głowę. W 80min. do siatki trafił Witoń, lecz sędzia gola nie uznał doszukując się spalonego.
  "Uczulałem chłopców na szybkie ataki trzebinian, z których słyną na dużym własnym boisku i jak na ironię właśnie w takich okolicznościach straciliśmy pierwszą bramkę"  - mówił trener Wolanii Grzegorz Tyl.

źródło: Dziennik Polski, Jerzy Zaborski

Facebook

Baner 1

stat4u